22 czerwca 2011

"Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy"

Ostatni dzień przedszkola już za nami. Chociaż ciężko nazwać to dniem w przedszkolu :P

Mateusz wstał rano już o 6 (zazwyczaj budzę go teraz o 6:50, ale trwa to kilka minut). Trochę skarżył się na ból brzuszka, ale pomyślałam, że znowu próbuje mnie namówić na wagary. Praktycznie codziennie rano coś mu "dolega", byleby tylko nie iść do przedszkola. Co ciekawe - z przedszkola do domu też nigdy nie chce wracać, a jego marzeniem jest wyjście z przedszkola jako ostatnie dziecko :P Potem zrobiło mu się niedobrze, ale twardo obstawał przy tym, że jednak pójdzie pożegnać się z kolegami i paniami, bo do września nie będzie ich widział. W autobusie znowu zaczął go boleć brzuszek i tym razem zapytał mnie tylko, czy jeśli źle się poczuje to będę mogła odebrać go z przedszkola wcześniej. Chciałam się jeszcze upewnić czy faktycznie coś jest nie tak, więc zapytałam Synusia eM, czy nie żałuje, że będzie musiał leżeć w domu zamiast po przedszkolu iść ze mną na lody i na zakupy do Carrefoura. Jego odpowiedź: "Wolę, żebyś odwiozła mnie do domu" była dla mnie jasna. I tak tylko weszliśmy do przedszkola zabrać wszystko z szafki i powiadomić panią, że Mateusza dzisiaj nie będzie...

I tak oto moje dziecko wita wakacje bólem brzuszka, wymiotami i osłabieniem - temperatura 36 stopni. Po prostu cudownie...

Pocieszam się jednak myślą, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy"... wakacje :D
EDIT: 
Teraz dla odmiany temperatura podskoczyła do 38 :/

15 komentarzy:

  1. Ojej biedny Mati ale miejmy nadzieję że szybko dojdzie do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj no to faktycznie przwitał wakacje nie za ciekawie, ale masz racje, najważniejsze by skończyl je jak należy ;)
    Zdrowia ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdróweczka życzę dla Mateuszka :* Asia - mama Nadii ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Proszę o kontakt na adres ladyenaa@gmail.com ponieważ mam kilka pytanek.

    Dziękuję z góry.
    I zdrówka życzymy!
    Mama Weroniki nowezycie-aniolek.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Duzo zdrowka dla Mateuszka i wielki buziak! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze szkoda mateusza, oj mamus jak mogłaś myśleć że udaje :)
    Oby mu do wieczora przeszło, i okazało sie jakims zwykłym zatruciem. Biedak
    Trzymaj się Mati!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masakra .... mam nadzieje, ze wkrotce mu przejdzie. Moze zlapal jakiegos wirusa?
    Duzo zdrowka Mateuszkowi zycze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrówka dla Matiego... Musi być coś w powietrzu bo mój synek przez trzy dni miał rozwolnienie

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, na pewno jutro już będzie dobrze! Życzę Mateuszkowi duuużo zdrówka na te wakacje, aby spędził je jak najlepiej :) Oczywiście mamusi także!

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedaczek:( Duzo zdrowka :):)i milych wakacj dla Mateuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojoj, to faktycznie nie symulował.. Biedaczek. Mam nadzieję, że prędko mu minie;* Oj to będzie się działo - wakacje:D

    OdpowiedzUsuń
  12. zdrówka życzę małemu przystojniakowi:):*

    OdpowiedzUsuń
  13. Duzo zdrowka dla smyka zycze by mu to na same wakacje przeszlo

    OdpowiedzUsuń
  14. Wasze życzenia zdrowia się przydały :) Dzisiaj po chorobie nie ma już nawet najmniejszego śladu :)
    Dziękuję Wam wszystkim :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrówka dla Mateuszka,a dla Ciebie dużo spokoju, ciepła i słonka>

    OdpowiedzUsuń

To MÓJ blog, więc wyrażam na nim MOJE opinie.