20 lipca 2014

Hospicjum dla Kotów Bezdomnych

Odkąd pamiętam w naszym domu (a raczej na naszym podwórku) zawsze był jakiś pies. Jednak w przeszłości przez nasz dom przewinęło się również kilka kotów. Jednego z nich dostałam w prezencie urodzinowym (!) od kolegi z klasy, a że do wyboru było albo kota się pozbyć, albo pozwolić mu z nami zamieszkać, to oczywiste było, że kociak został. No cóż - akurat ten maluch nie był niczemu winny, więc zaakceptowała go nawet moja mama, która kotów mimo wszystko nie lubi.

Następna była kotka przybłęda, która okociła się u nas na podwórku. Kiedy tylko została przez nas odkryta, było wiadomo, że trzeba jej pomóc. Kotka była jednak bardzo nieufna wobec ludzi i przez dobre 3 miesiące nie pozwalała się dotknąć, chroniła też swoje młode (praktycznie od nich nie odchodziła). Mogłam co najwyżej zanieść jej miskę z karmą i z boku obserwować jej kocie życie. Aż nagle pewnego dnia okazało się, że Nutella (takie imię dostała) zabrała swoje młode i razem z nimi gdzieś zniknęła. Strasznie to przeżyłam, bo chociaż nie nawiązała się między nami nić porozumienia, to jednak czułam się odpowiedzialną i za nią, i za jej dwa kocięta...

Te wszystkie wspomnienia wróciły do mnie najpierw po tekście o seksie u kotów na blogu "Matka jest tylko jedna", a potem po polubieniu na facebooku fanpaga "Hospicjum dla Kotów Bezdomnych".

13 lipca 2014

Jak schudnąć szybko i skutecznie?

Chcieć to móc (mi póki co się nie chce), więc prawdą jest to, że da się szybko stracić nawet kilkanaście kilogramów. Wystarczy dobrze poszukać w Internecie (niekoniecznie dostawców tasiemca) i można trafić na prawdziwą skarbnicę wiedzy. Żeby Wam to ułatwić - poniżej przedstawiam kilka sposobów na to jak szybko i łatwo schudnąć bez korzystania z suplementów diety:
   

11 lipca 2014

Wesele / Mazury / Kurpie

Nadeszła pora na krótką relację z naszego wyjazdu. Zabierałam się za nią od kilku dni i tak na prawdę aż do dzisiaj nie wiedziałam co napisać... Tak więc po prostu opiszę po kolei każdy dzień (ha, tzn. pójdę na skróty, bo podczas wyjazdu głównie odsypiałam pracę).

PIĄTEK
Wyjazd z Torunia do Olsztyna już po 7 rano (dzieć został wysłany do sklepu po bułki przed 6 i nikogo to nie zdziwiło!). Po raz kolejny eM udowodnił, że im brudniejsza toaleta w pociągu, tym większa potrzeba korzystania z niej (3 razy w ciągu 2,5 h - koszmar!). Dacie wiarę, że w XXI wieku w pociągu zabrakło wody do umycia rąk? Dobrze, że w torebce ZAWSZE noszę antybakteryjny żel, bo inaczej zarazki przejechałyby z nami pół Polski :P